Euro Week

DZIEŃ 5 - Powrót do domu


   I w końcu nadszedł dzień powrotu do domu. EuroWeek to:

                                                                Euroweek

                                                       couNntries

                                                              Games

                                                              Laughters

                                                         actIveness

                                                              Self-confidence

                                                             Home


    I chociaż pobyt tutaj sprostał naszym oczekiwaniom, to jednak "wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej"!

    Nasze kilkudniowe zmagania językowe zostały uwieńczone na uroczystym podsumowaniu projektu, podczas którego otrzymaliśmy Certyfikaty.

Zaświadczają one o tym, że przeszliśmy szkolenie z zakresu:

 

  1. Konferencja prasowa
  2. Leadership
  3. Poznaj Unię Europejską
  4. Praca i motywacja w grupie
  5. Program "Erasmus+"
  6. Poznawanie kultur świata
  7. Prowadzenie preznetacji / autoprezentacji
  8. Debata Oksfordzka
  9. Wolontariat
  10. Szok kulturowy


     Uwieńczeniem tego pobytu były także zdjęcia pamiątkowe z wolontariuszami, których robiliśmy całe mnóstwo.


 EUROWEEK   IS   GREAT !!!                 MAKE   SURE   WE

   WILL   COME   NEXT   YEAR !!!

 

DZIEŃ 4 - Praca


  Dzień czwarty upłyną głównie pod znakiem prezentacji multimedialnych na temat różnych krajów. Dokładnie poznaliśmy Indonezję, Wietnam i Indie. Przeprowadziliśmy także Debatę Oxfordzką - nie było łatwo, ale daliśmy radę!


   Te kilka dni pozwoliło nam nie tylko ćwiczyć umiejętności językowe, ale także nawiązać nowe znajomości z rówieśnikami z Polski. Na koniec pobytu tutaj mogliśmy podzelić się ciepłymi słowami na swój temat, wypisując na kartkch przyczepionych do naszych pleców, odpowiednie przymiotniki - certainly in english!


   Mieliśmy także nietypowe zadanie zatytułowane MISSION IMPOSSIBLE. Było to swego rodzaju wyzwanie, które polegało na zjednoczeniu się wszystkich uczestników i wykonaniu poszczególnych zadań cząstkowych. Polecenia brzmiały:

  • create a poster for a volunteers,
  • take 30 crazy selfies with volunteers,
  • organise a fashion show,
  • compose a song about EuroWeek,
  • film a short horror movie,
  • design a logo for EuroWeek.

 

Oczywiście wszystkie zadania wykonaliśmy i dlatego ostatecznie mogliśmy zmienić tytuł zadania na: MISSION  POSSIBLE!!!


 

   A oto niektóre "selfies" wykonane przez nasze dziewczyny.


 

DZIEŃ 3 - Kierowanie

TRIP  to the Bystrzyca Kłodzka and Kłodzko

    Zaraz po śniadaniu udaliśmy się na wycieczkę po okolicznych miejscowościach. Zwiedziliśmy głównie oddaloną o 7 km Bystrzycę Kłodzką oraz oddalone o 24 km Kłodzko.

Bystrzyca Kłodzka

    Miejscowość w Kotlinie Kłodzkiej otrzymała swoją nazwę w nawiązaniu do położenia nad "bystrą" wodą, ponieważ słowo Bystrzyca oznacza górski, rwący potok. Nazwa ta sugeruje ścisły związek osady z rzeką. Będąc tutaj mieliśmy okazję zobaczyć kamienny pręgierz z 1556 roku oraz prześledzić historię niecenia ognia, zwiedzając Muzeum Filumenistyczne.

    The Phillumeny Museum in Bystrzyca Kłodzka has been in existance since 1964. It has in its collection flints, lighters, labeles and packing of matches.


Niektórzy z nas zakupili na pamiątkę zapałki dymne, harcerskie, kowbojskie, wodoodporne czy sztormowe.


Z kolei z baszty wodnej zrobiliśmy zdjęcia pięknej panoramy miasteczka.


Kłodzko


    W Kłodzku spacerowaliśmy cudowną starówką, zobaczyliśmy Monumentalną Twierdzę z przełomu XVII i XVIII wieku oraz rozgrzaliśmy się, pijąc gorącą czekoladę.

THE FORTRESS in Kłodzko sits at the peak of Wzgórze Zamkowe (Castle Hill), on the west side of Nysa Kłodzka. This impressive structure is only partially open to visitors.


     Dzień zakończył się bardzo przyjemnie, bo na koniec tańczyliśmy tańce z różnych krajów - we danced Turkish, Penguin, Belgian and Italian dance.


DZIEŃ 2 - Europa: stosunki międzynarodowe

    Jesteśmy już po pierwszych zajęciach tego dnia. Zaraz po śniadaniu wzięliśmy udział w tzw. energizer classes, które miały na celu nas rozbudzić.

We danced and made different kind of exercises, mainly we followed by other students.  We also write down our expectations connected with this programme.


 

    Kolejne zajęcia dotyczyły autoprezentacji. Komunikując się w języku angieskim, poznaliśmy innych uczestników obozu. Po piętnastominutowej konwersacji przedstawiliśmy na forum nowo poznaną osobę.

We found out about their descent, name, age, skills, hobbies, dreams and travel experiences.


Oto wypowiedzi naszych dziewcząt.

I met Szymon. He is from Bydgoszcz and he is fourteen. He likes rowing and music. In the future he would like to be an athlete. He already visited Tunisia and France. He would like to go to USA.

Magda Nowosacka

I met Radek. He is from Węgrów. He loves swimming and sailing. In the future he would like to go to Germany. He is very nice and likeable guy.

Magda Danił


 

    Przed samym obiadem dowiedzieliśmy się czego dotyczy cultural shock oraz nauczyliśmy się witać w różnych językach, np. po wietnamsku.

We learnt about typical greetings, food and weather in Vietnam, Indonesia, Romania, China and Persia.


    Po południu mieliśmy okazję rozmawiać z wolontariuszami, pochodzącymi z Rumunii, Jamajki, Wietnamu, Indonezji, Kolumbii i Estonii. Pytaliśmy o ich pochodzenie, rodzinę czy zainteresowania. Wolontariuszka z Wietnamu napisała nam na rękach nasze imiona - oczywiście w jej języku.


    Wszystkie zajęcia popołudniowe były bardzo ciekawe, w szczególności prezentacja poświęcona Kolumbii, która zakończyła się nauką salsy.

    Oprócz ćwiczeń językowych były też takie, które nas rozluźniały i integrowały. Do takich należało rysowanie autoportretów.


Z zajęć korzystają również opiekunowie :)


A po zajęciach odpoczywa się tak!!!


ZMĘCZENI  DOTARLIŚMY  DO  CELU!

    Po niemalże 12 godzinach jazdy pociągiem dotarliśmy zmęczeni do Długopola Zdrój, gdzie już od drzwi mogliśmy wykazać się znajomością języka angielskiego. Z uwagą wsłuchiwaliśmy się w pierwsze polecenia i nieco onieśmieleni wypowiadaliśmy krótkie zdania. Uff..., pierwsze koty za płoty.